Zostałam polecona do firmy Media Broker w celu omówienia propozycji graficznego fiftingu pewnego magazynu. Spotkałam się na przesympatycznej rozmowie z dyrektorem zarządzającym Piotrem Rdzankiem. Omówiliśmy szczegóły finansowe, terminowe itd. Praca miała być etapowa, jeśli im się nie spodoba, robimy drugie spotkanie i brniemy w temat dalej.
Przesłałam zarys propozycji, wybrane arkusze:
okładka:
środki artykułów:
wywiady
temat numeru
pozostałe
spis treści i wstępniak
Po przesłaniu materiału na konto firmowe Media Broker - pan Piotr Rdzanek przestał odpisywać, oraz odbierac telefon. Po paru tygodniach dostałam informacje iż zarząd nadal sie zastanawia. A po nastepnym długim oczekiwaniu, otrzymałam lakoniczna odpowiedz ze niestety wybrali inny projekt. Nie byłam poinformowana że uczestniczę w konkursie (wtedy bym się nie podjęła zobowiązania, jestem zbyt zajętą osobą).
... do dnia dzisiejszego nie dostałam żadnej wiadomości więcej oraz zero zapłaty nawet przysłowiowej "buły".
poniedziałek
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)













